Tęsknota

Jeśli krążący po mieście ludzie są żywym krwiobiegiem tego świata – to tym, co w nim żyje i krąży, co go wypełnia – jest tęsknota.

I każdy z nas z osobna żyje, prawdziwie istnieje dzięki swojej tęsknocie – jego najgłębsze, niedostosowane do świata, ukryte „ja” jest przez nią napędzane jak przez kosmiczne paliwo.  To ona uruchamia te wszystkie sny, zamyślenia i zaniemyślenia, zaniechania i nagłe chęci, które tworzą jedyną w swoim rodzaju tkankę naszej osoby.

Czym jest? Spróbuj ją opisać, zanim odważysz się naprawdę poczuć – czym jest dla Ciebie?  To zwykłe niezwykłości, o których wstyd nawet wspominać: stłumiona miłość, zaniechane marzenie, wspomnienie, że się straciło – nawet kiedy to, co utracone już opłakaliśmy i przeboleliśmy. Cicha niezgoda na własną samotność, ciągłe bezradne próby przeniknięcia tam, na drugą stronę ściany czyjegoś ciała, tej ściany płaczu, za którą serce postukuje, jeszcze…

Poczuj ją choćby czasami – wciągnij w płuca jak wiatr od morza…Zobacz, jak zmienia kolory i kształt rzeczy – przez jej szkiełko widzisz tak, jak wtedy, na początku – każda rzecz delikatnie promieniuje nierozwiązaną zagadką, otacza się mgiełką znaczenia…

Idź przez miasto pod ramię ze swoją tęsknotą i przyglądaj się innym ludziom jak braciom, w których krąży ta sama krew. Oni też miewają te zawstydzające ściśnięcia serca i hołubią dziecinną nadzieję — że uda się znaleźć zapodziany kawałek układanki i ktoś wróci, siądzie spokojnie przy nas. Będziemy razem, bez słowa świętować wspólną obecność, teraz już pewni, że nie ma nic ponad to.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: